wegańska nutella z daktyli

Wegańska NUTELLA z daktyli – zdrowa, tylko 3 składniki

Jeśli nam zdrowie miłe, lepiej omijajmy szerokim łukiem wszystkie powszechnie ubóstwiane sklepowe smarowidła na bazie gigantycznych ilości olejów lub masła kakaowego, cukru i innych składników paskudników. Na te pseudozdrowe mazidła powinien zostać nałożony sądowy zakaz zbliżania się zwłaszcza do dzieci 😉 . Jako ich zdrowy zamiennik, proponuję krem orzechowy z najzdrowszym słodzikiem – daktylami. Polecam go w 2 wersjach: ekspresowej 3–składnikowej oraz tylko trochę bardziej pracochłonnej i droższej – „na bogato”.

Wegańska nutella z daktyli świetnie sprawdza się w roli kremu do ciast czy jako dip do maczania truskawek i innych owoców. Poza tym bardzo łatwo przerobić ją na pyszny sos do deserów (wystarczy tylko dodać więcej mleka lub wody) i polewać nim lody czy sałatki owocowe.

Idealnie pasują do niej 2-składnikowe gofry z płatków owsianych i banana lub francuskie bagietki pełnoziarniste.

 

Wegańska nutella z daktyli – 4 porcje – wersja ekspresowa

  • 1 kubek orzechów laskowych (można je uprażyć, będą miały obłędny aromat – opis jak tego dokonać w drugiej wersji przepisu, chociaż ja najczęściej tego nie robię)
  • 12 daktyli dobrej jakości bez pestek
  • ½–1 kubek wody lub mleka roślinnego niesłodzonego, najlepiej naturalnie słodkiego, jak ryżowe czy owsiane
  • 1½ łyżki lub więcej kakao odtłuszczonego lub karobu

Wszystko blendujemy na gładką masę. Wodę najlepiej dolewać stopniowo i sprawdzać czy konsystencja nam odpowiada.

 

Wegańska nutella z daktyli – wersja de luxe 😉 – SKŁADNIKI

  • 1 kubek orzechów laskowych
  • 12 daktyli dobrej jakości bez pestek
  • ½–1 kubek mleka roślinnego niesłodzonego, najlepiej naturalnie słodkiego, jak ryżowe czy owsiane
  • 1½ łyżki kakao odtłuszczonego lub karobu
  • 1 łyżka cukru kokosowego
  • ½ łyżeczki ekstraktu waniliowego lub miąższ z połowy laski wanilii
  • szczypta soli

 

Wegańska nutella z daktyli – wersja de luxe – WYKONANIE

  1. Żeby uprażyć orzechy, najpierw musimy nagrzać piekarnik do 180°C. Orzechy układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i prażymy je przez 15 minut, aż zaczną pięknie pachnieć. Skórki mogą mocno ściemnieć, ale orzechy się nie przypalą.
  2. Orzechy studzimy. Możemy potrzeć je w dłoniach, żeby pozbyć się skórek, ale nie jest to czyn obowiązkowy 😉
  3. Blendujemy je na mąkę, a jeszcze lepiej na masło orzechowe.
  4. Do blendera dodajemy pozostałe składniki i miksujemy wszystko na jak najgładszą masę. Mleko najlepiej dolewać stopniowo i sprawdzać czy konsystencja nam odpowiada. Daktyle możemy wcześniej namoczyć w gorącej wodzie na 5–15 minut, ale potem w trakcie blendowania musimy dodać odpowiednio mniej płynu, żeby nutella nie wyszła zbyt rzadka.

Bon appétit !

8 myśli na temat “Wegańska NUTELLA z daktyli – zdrowa, tylko 3 składniki

  1. Kurczę tylko trzeba mieć czas, żeby, to wszystko ugotować i zrobić. Najprościej iść po Nutelle do sklepu, ale jej skład mnie zabije. Wolę nie ryzykować 😉

    1. Akurat ten najprostszy wariant nutelli jest tak ekspresowy, że szybciej sami ją sobie zmiksujemy niż pójdziemy po słój oryginalnego kremidła 🙂 Inne przepisy są bardziej pracochłonne. Ale postawiłam sobie za cel skupić się na jak najprostszych i najszybszych daniach. Dzisiaj zaszalałam i wrzuciłam na bloga bagietki, które prawie nikogo nie zachwyciły, bo są czasochłonne… Będę więc dodawała więcej przepisów 3-składnikowych i 5-minutowych 😉 😀

      1. Ależ zachwyciły! Dojrzewam do nich powoli, bo bagietki – nawet te z jasnej mąki – to trudna sprawa. Piekę od dawna pełnoziarniste chleby i bułki, ale na bagietkach poległam nie raz. Gdy wreszcie do nich dojrzeję, na pewno podzielę się wrażeniami. 🙂

        1. Co do pieczywa na drożdżach, to według mnie, cała sztuka polega na tym, żeby użyć na tyle dużo drożdży, żeby ciasto fajnie wyrosło i na tyle mało, żeby najlepiej w ogóle nie było ich czuć. W przepisie na bagietki jest chyba trochę za dużo drożdży, proponuję użyć trochę mniej. 🙂 Niedawno znalazłam świetny uniwersalny i bardzo szybki przepis na chleb, pity i ciasto na pizzę, ale właśnie muszę jeszcze dokładnie ustalić tę minimalną ilość drożdży, które zadziałają, a nie będą „capiły”. 😉

          1. Proponuję 15g (świeżych) drożdży na pół kilo mąki lub – w wersji długodojrzewającej 10g z czego tylko szczyptę do zaczynu, który stoi przez noc, a resztę do ciasta właściwego. To moja sprawdzona proporcja. I w wytrawnych ciastach drożdżowych lepiej dać sobie nieco więcej czasu, niż dołożyć więcej drożdży – tu całkowicie się z Tobą zgadzam. 🙂

          2. Dzięki za rady, skorzystam przy najbliższej okazji. Zauważyłam też, że jeśli chodzi o suche drożdże, to najlepiej używać nawet połowę ilości zalecanej na opakowaniu.

Dodaj komentarz

Wpisz brakującą liczbę *