dietetyczne brownie bananowe z daktylami

Dietetyczne BROWNIE bananowe z daktylami – 5 składników

Może i płaskie, ale i boskie ciasto dla leniwych! Superproste i szybkie dietetyczne brownie bananowe z daktylami o lekko piankowej konsystencji. Bez dodatku tłuszczu i cukru, może być bezglutenowe, a nawet bez mąki. Pyszne, zdrowe i sycące jak diabli.

Polecam Wam również bardziej tradycyjne szybkie brownie wegańskie.

 

Brownie bananowe z daktylami – SKŁADNIKI

4 porcje

  • 2 bardzo dojrzałe banany średniej wielkości
  • 8 suszonych daktyli dobrej jakości bez pestek
  • 2 łyżki kakao odtłuszczonego lub karobu
  • 2 garście migdałów lub orzeszków ziemnych (laskowe i nerkowce też się nadają) – w formie masła migdałowego lub orzechowego, albo bardzo dobrze zmielone
  • ¼–½ szklanki mleka roślinnego
  • 1 łyżka mąki owsianej (niekoniecznie) – można zmielić płatki owsiane górskie bezglutenowe
  • 1 łyżeczka zmielonej, suszonej skórki pomarańczowej (niekoniecznie)

 

Brownie bananowe z daktylami – WYKONANIE

  1. Wszystko blendujemy na gładką masę, konsystencja nie powinna być zbyt gęsta.
  2. Pieczemy w formie wyłożonej papierem do pieczenia przez 20–25 minut180°C. Masy wychodzi dość mało, proponuję więc użyć małej formy, moja ma tylko 18 cm średnicy.

Brownie powinno całkowicie wystygnąć zanim zaczniemy je kroić.

Bon appétit !

10 myśli na temat “Dietetyczne BROWNIE bananowe z daktylami – 5 składników

    1. Niestety, ale w tym przepisie banany są kluczowym składnikiem i trudno je czymś zastąpić. Jedyne co mi teraz przychodzi na myśl, to ugotowane słodkie ziemniaki, ale ja takiej wersji nie próbowałam, więc nie gwarantuję spektakularnego efektu 😉 Niedługo na moim blogu będą kolejne przepisy na zdrowe brownie, ale już bez bananów, może właśnie z batatami. Pozdrawiam 🙂

  1. Hej, czy ciasto jest wystarczająco czekoladowe? 2 łyżki kakao to dosyć mało.. 😉 I jaka konsystencję ma ciacho?

    1. Konsystencja jest raczej piankowa, bo w cieście prawie nie ma mąki. 2 łyżki kakao to faktycznie niedużo, tzn. np. dla mnie wystarczająco, ale jeśli ktoś ma ochotę, może dodać więcej. Zachęcam do eksperymentów i poszukiwania swojej ulubionej wersji 🙂

        1. Ja blenduję wszystko razem, ale mam dobry blender, który rozdrabnia na pył. Ręcznego nigdy w tym przepisie nie używałam, bo mi się stary popsuł, ale jeśli Twój ma dobre ostrza, to może dać radę. Chociaż z orzechami może być ciężko…

  2. Witam, mam kilka pytan:
    1. Czy to browni nadaje sie do przechowywania? Przde mna 20h podrozy i chcialem zrobic je dzien wczesniej jako prowiant na owa wycieczke.
    2. Czy bardzo gladkie maslo orzechowe sprawdzi sie w tym przepisie?
    3. Daktyle moga byc suszone, jesli uprzednio je namocze?
    4. Jakiej mniej wiecej wielkosci maja byc banany?
    Przepraszam za tyle pytan, ale nie mam juz czasu, zeby przetestowac je przed podroza. No i uwielbiam Pani bloga, pozdrawiam.

  3. Dzięki za miłe słowa 🙂 . Chętnie odpowiadam na pytania, więc nie ma problemu.

    1. Tak, ciasto powinno wytrzymać ze 2 doby lub więcej, chociaż ja zawsze trzymam je w lodówce. Ale myślę, że w podróży wszystko będzie z nim ok.
    2. Bardzo gładkie masło orzechowe sprawdzi się w tym przepisie, ale wtedy pewnie trzeba będzie dodać trochę mniej mleka.
    3. Daktyle powinny być suszone (zapomniałam wspomnieć o tym w przepisie, zaraz zaktualizuję), nie powinno się ich namaczać, bo wtedy ciasto będzie mogło mieć zbyt rzadką konsystencję, chyba że namoczysz je w mleku roślinnym i zmiksujesz razem z nim. Chociaż ja tak nigdy nie robiłam i nie gwarantuję sukcesu. Na logikę powinno wyjść, ale w praktyce różnie bywa…
    4. Banany powinny być średniej wielkości, po ok. 190 g (waga ze skórą).

    Pozdrawiam i udanego wyjazdu! A mogę spytać dokąd ta wycieczka? 😉

    1. Dziękuję za odpowiedź 🙂 W takim razie je zrobię, bo wygląda obłędnie i już od jakiegoś czasu mnie kusiło. No i oczywiście dam znać jak wyszło.
      A wyjazd na obóz, do Hiszpani <3 Spodziewam się wegańskiego raju w tym okresie – arbuzy, nektarynki, brzoskwinie 😀

      1. No to super przygoda będzie. W Hiszpanii jest bosko! Wyjechałam tam wiele lat temu, kiedy byłam jeszcze mięsożerna. Warto wybrać się na ich wielkie, kolorowe stragany z jedzeniem, zapamiętałam zwłaszcza pyszne melony i arbuzy, ale niestety też przerażający widok królików w całości obdartych ze skóry… :-/

Dodaj komentarz

Wpisz brakującą liczbę *