diety wysokobiałkowe Atkinsa paleo

Zabójcze diety wysokobiałkowe – dr Atkins, nerki i testosteron

Dlaczego diety wysokobiałkowe typu paleo czy Atkinsa tak dobrze się sprzedają, mimo że wykańczają nerki, obniżają poziom testosteronu, powodują osteoporozę, zmęczenie czy brzydki oddech? Z banalnego powodu. Ponieważ ludzie lubią słuchać dobrych informacji o swoich złych nawykach. Wszystkie najważniejsze organizacje zdrowia nawołują do zdecydowanego ograniczenia białka odzwierzęcego w diecie z powodu jego szkodliwości, ale co jakiś czas w księgarniach pojawia się nowa książka, która mówi, że możesz jeść tyle produktów odzwierzęcych, ile chcesz. I dzięki temu sprzedaje się w wielomilionowym nakładzie. Nieważne, że nie opiera się na żadnych badaniach naukowych, albo w bardzo małym stopniu. To nie nauka decyduje o tym co jemy, ale marketing i owczy pęd.

„Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele.”

— Walter Lippmann —

Przy okazji najbliższej wizyty w księgarni, przekartkujcie z ciekawości kilka bestsellerów z tej grupy, a przekonacie się, że z tyłu w źródłach jest pusto! Te książki najczęściej nie opierają się na żadnych argumentach naukowych i zostały napisane tylko dla kasy przez autorów, którzy postanowili popłynąć na fali mody na diety wysokoproteinowe. Dla porównania, niesamowicie wartościowa publikacja na temat faktycznie zdrowej diety „Jak nie umrzeć przedwcześnie” dr. Michaela Gregera podparta jest ponad 2000 badań naukowych!!! Kolejne warianty diet wysokobiałkowych na rynku, to najczęściej tylko klony o nowych nazwach i w nowych okładkach.

Według Colina Campbella – jednego z największych autorytetów w dziedzinie dietetyki – taki wysokoproteinowy sposób odżywiania jest obecnie prawdopodobnie największym zagrożeniem dla zdrowia ludzi w krajach zachodnich. Jaka ilość białka w menu to za dużo? Zalecana przez WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) dzienna porcja białka (nieważne z jakiego źródła) to 40–60 g (ok. 10% kalorii dziennie), a statystyczny Polak i tak je go dwa razy więcej. Z kolei osoby, które ćwiczą na siłowni lub są na dietach typu Atkinsa czy paleo, spożywają nawet od 200 do 400 g protein dziennie! Ludzie konsumujący najwięcej tego makroskładnika, który zwykle występuje w tercecie z cholesterolem i tłuszczami nasyconymi, najczęściej chorują na nowotwory, choroby serca, chorobę Alzheimera, cukrzycę, otyłość, czy tracą z wiekiem wzrok.

 

Diety wysokobiałkowe – dr Atkins, kontrowersje i torsje

Jednym z ojców białkowego prania mózgu był dr Atkins – otyły mężczyzna z chorobą serca i nadciśnieniem, który na swoich 2 książkach opartych na jednym (!) badaniu naukowym, dorobił się fortuny. Namawiał do jedzenia wielkich ilości mięsa i unikania „tuczących węglowodanów”. Wierzył w zasadę: „jedz tłuszcz, a zgubisz tłuszcz”! Dlaczego osoby stosujące tę dietę faktycznie chudną? W swojej książce wyjaśnia to dr McDougall:

„Drastyczne pozbawianie się węglowodanów powoduje stan chorobowy, który często kończy się kwasicą ketonową. Gdy ludzie chorują, tracą apetyt i tracą na wadze. Ta metoda pozbywania się zbędnych kilogramów jest analogiczna do utraty wagi podczas chemioterapii. Można zaobserwować, że osoby na diecie z niską zawartością węglowodanów wyglądają i zachowują się jak ludzie chorzy.”

W trakcie jedynego przeprowadzonego przez dr. Atkinsa badania, które zostało opublikowane, wyszły na jaw ciemne strony jego metody. Jak podaje dr Campbell w „Nowoczesnych zasadach odżywiania”:

„«W którymś momencie w trakcie 24 tygodni u 28 pacjentów (68%) wystąpiło zaparcie, u 26 (60%) nieprzyjemny oddech, u 21 (51%) ból głowy, u 4 (10%) utrata włosów […]». Naukowcy prowadzący to badanie odnieśli się również do innych, stwierdzając, że «negatywne skutki tej diety u dzieci to między innymi obecność szczawianów wapnia i kamienie nerkowe […], wymioty, brak miesiączki u dziewcząt, hipercholesterolemia (wysoki cholesterol) i […] niedobory witamin». Okazało się ponadto, że u osób będących na diecie zaobserwowano uderzający, 53-procentowy wzrost utraty wapnia z moczem, co może mieć katastrofalne konsekwencje dla zdrowia kości. Utrata wagi, która częściowo wynika po prostu z utraty płynów, może wiele kosztować.

Według innej recenzji diet niskowęglowodanowych, opublikowanej przez australijskich badaczy, «komplikacje, takie jak arytmia serca, zaburzenie funkcji kurczliwej serca, nagła śmierć sercowa, osteoporoza, uszkodzenia nerek, zwiększone ryzyko nowotworu, zmniejszenie aktywności fizycznej i anormalności lipidowe, mogą mieć związek z długotrwałym ograniczeniem węglowodanów w diecie».”

Niedobór węglowodanów powoduje również zmęczenie, ospałość i obniżenie wytrzymałości. Ulubionymi napojami amatorów tego sposobu odżywiania stają się więc kawa i napoje energetyzujące. Kolejny problem to zbyt mała podaż przeciwutleniaczy – witamin, które znajdują się prawie wyłącznie w roślinach (w produktach odzwierzęcych są tylko w śladowych ilościach). Wielu pacjentów dr. Atkinsa stosowało suplementy, a rekordziści łykali nawet po 30 tabletek z witaminami dziennie!

 

Diety wysokobiałkowe a nerki

Nerki filtrują do 150 litrów krwi na dobę. Usuwają z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii i wspierają pracę wszystkich narządów wewnętrznych. Są szczególnie ważne dla prawidłowego funkcjonowania serca. U osób, które choroba nerek dotknęła przed 45. rokiem życia, ryzyko śmierci na zawał wzrasta dramatycznie.

Przewlekła choroba nerek (PChN) to choroba cywilizacyjna, która występuje obecnie u ok. 11% światowej populacji. Ilość ta rośnie w szybkim tempie, np. w USA pomiędzy 1990 a 2010 rokiem liczba zgonów spowodowana tym schorzeniem podwoiła się. Większość osób nie wie o swojej chorobie, ponieważ niewydolność nerek nie boli. O narząd ten warto więc zadbać zawczasu, bo dawców nie ma zbyt wielu…

Naukowcy z Harvardu wykazali, że za epidemię chorób nerek odpowiedzialne są 3 czynniki: białka zwierzęce (zwłaszcza w mięsie i serach), tłuszcze zwierzęce oraz cholesterol, który występuje tylko w produktach odzwierzęcych. Nie stwierdzono natomiast żadnego związku między gorszym funkcjonowaniem tego organu a spożyciem białek roślinnych. 

 

  • Diety wysokobiałkowe – hiperfiltracja przez całe życie

Duże spożycie protein pochodzenia zwierzęcego powoduje gwałtowny wzrost obciążenia nerek. Dr Greger pisze o tym w „Jak nie umrzeć przedwcześnie”:

„W godzinach następujących po spożyciu mięsa nasze nerki przełączają się na tryb hiperfiltracji. Dotyczy to wszelkich białek zwierzęcych – wołowina, drób i ryby wywołują podobny efekt. Natomiast równorzędna ilość białek roślinnych nie wywiera praktycznie żadnego zauważalnego wpływu na działanie nerek. Zjedz trochę tuńczyka, a przez następne 3 godziny tempo filtracji w twoich nerkach podskoczy o 36%. Jeśli jednak zjesz tę samą ilość białka w postaci tofu, nie wystąpi żadne dodatkowe obciążenie dla nerek.”

Dlaczego białka zwierzęce tak bardzo przeciążają nerki w przeciwieństwie do roślinnych, które hamują proces pogarszania funkcjonowania tego narządu? Z powodu stanów zapalnych, których przyczyną jest spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego.

 

  • Diety wysokobiałkowe – kwas w nerkach

Kolejny problem z proteinami pochodzenia zwierzęcego polega na tym, że zwiększają one ilość kwasów w nerkach. Białka te zawierają więcej aminokwasów siarkowych, które podczas trawienia uwalniają kwas siarkowy. (Dla porównania, pokarmy roślinne mają generalnie odczyn zasadowy i pomagają nerkom zwalczać nadmierną kwasowość.) Aby zneutralizować środowisko, nerki produkują amoniak, który ma odczyn zasadowy, ale na dłuższą metę działa toksycznie. Jak donosi dr Greger:

„Konsekwencją trwającej całe życie nadprodukcji amoniaku może być stopniowe pogorszenie funkcjonowania nerek. Zaczyna się to już po 20-tce, a w chwili gdy dobiegasz 80-tki, wydajność twoich nerek może być zmniejszona o połowę.”

diety wysokobiałkowe ryba
Diety wysokobiałkowe / Najbardziej kwasotwórczym pokarmem jest ryba, a warzywa są najbardziej zasadowe
  • Diety wysokobiałkowe = kamienie nerkowe

Od czasu II wojny światowej stale przybywa osób, które cierpią z powodu kamieni nerkowych. Już w 1979 roku naukowcy po raz pierwszy wykazali ogromną korelację pomiędzy występowaniem kamicy nerkowej a zwiększającym się spożyciem białka zwierzęcego. Dr Greger w swojej książce podaje:

„W ciągu lat siedemdziesiątych uzbierało się na to tyle dowodów, że badacze zaczęli skłaniać się ku tezie, iż osoby cierpiące na stale odradzające się kamienie nerkowe powinny całkowicie zrezygnować ze spożycia mięsa.” Z kolei „uczeni z uniwersytetu w Oksfordzie stwierdzili, że ludzie zupełnie niejadający mięsa są znacząco rzadziej hospitalizowani z powodu kamieni, a u pozostałych ryzyko jest tym większe, im więcej mięsa spożywają.”

Badania wykazują, że osoby odżywiające się produktami roślinnymi mają zdrowsze nerki, oraz że diety roślinne zatrzymują uszkodzenia nerek, a nawet mogą je cofnąć.

Diety wysokobiałkowe kamienie nerkowe
Diety wysokobiałkowe / Powierzchnia kamieni nerkowych pod mikroskopem

Diety wysokobiałkowe a hormon stresu i testosteron

Dieta bogata w proteiny pochodzenia zwierzęcego ma duży wpływ na poziom hormonu stresu – kortyzolu. Pojedynczy posiłek z dużą ilością takiego białka może niemal dwukrotnie zwiększać stężenie kortyzolu we krwi w ciągu pół godziny po jedzeniu – dużo bardziej niż posiłek z zalecaną ilością protein. Poczęstujcie kogoś daniem z tuńczykiem albo serkiem wiejskim, a jego poziom hormonu stresu wystrzeli w górę. Ale jeśli zamiast tego nakarmicie go krupnikiem i ryżem z warzywami, jego stężenie tego hormonu po posiłku spadnie.

Diety wysokobiałkowe a kortyzol

Jedzenie mięsa (w tym ryb) i nabiału posiłek po posiłku, dzień po dniu, może prowadzić do podwyższenia ciśnienia krwi, podwyższenia poziomu insuliny we krwi, trójglicerydów oraz cholesterolu.

Badanie wykazało, że jeśli mężczyźni, którzy na co dzień stosują dietę wysokobiałkową (mięso, ryby, drób, białka jaj), zmienią menu na wysokowęglowodanowe (chleb, warzywa, owoce), ich poziom kortyzolu spadnie o około ¼ w ciągu 10 dni. W tym czasie ich poziom testosteronu wzrośnie o tę samą wartość. Diety wysokobiałkowe obniżają stężenie testosteronu we krwi. To dlatego, jeśli roślinożerni dotąd mężczyźni zaczną jeść mięso każdego dnia, ich poziom testosteronu obniży się, a stężenie estrogenów się zwiększy.

To wyjaśnia dlaczego kulturyści mają tak mało testosteronu. Nie wynika to tylko ze stosowania sterydów. U naturalnych kulturystów, którzy nie oszukują, w miesiącach przed zawodami stężenie testosteronu we krwi spada o 75%! To ironia, że ci faceci pochłaniają wielkie ilości białka, żeby wyglądać bardziej męsko, a w rzeczywistości stają się coraz mniej męscy od środka. Dodatkowo, biorąc pod uwagę kwestię otyłości, obniżenie poziomu testosteronu zwiększa ryzyko odkładania tłuszczu w ciele.

Następnym razem gdy ktoś będzie chciał wcisnąć Wam nową, cudowną dietę – za radą dr. Gregera – spytajcie czy według badań chroni ona przed chorobami serca – zabójcą nr 1 w krajach zachodnich. Jeśli odpowiedź będzie przecząca, nie warto zawracać sobie głowy zmianą jadłospisu.

Dieta roślinna nie tylko zapobiega i może leczyć choroby nerek, ale też zapobiega i leczy choroby serca, cukrzycę, otyłość, zaparcia, trądzik i wiele innych dolegliwości.

 

Więcej na ten temat w źródłach.

Więcej o białku tutaj: mit białka.

 

Źródła


„ Nowoczesne zasady odżywiania ”, dr T. Colin Campbell, Thomas M. Campbell II

„ Jak nie umrzeć przedwcześnie ”, dr Michael H. Greger, Gene Stone

„ Zdrowie bez recepty ”, dr John A. McDougall

Co warto wiedzieć o „filtrach” naszego organizmu?

High Protein Diets

What about those High Protein / Low Carb diets that are so popular?

Protein Source: An Acid Test for Kidney Function

Which Type of Protein is Better for Our Kidneys?

How to Prevent Kidney Stones with Diet

How Not to Die from Kidney Disease

Paleo Diets May Negate Benefits of Exercise

Do Vegetarians Get Enough Protein?

The Effect of Animal Protein on Stress Hormones, Testosterone, and Pregnancy


 

5 myśli na temat “Zabójcze diety wysokobiałkowe – dr Atkins, nerki i testosteron

  1. A co z osobami, które uprawiają intensywnie sport? U nich zachodzi większy katabolizm białek i potrzeba troszkę więcej aminokwasów?

    Dieta wege w zupełności wystarcza?

    1. Praktycznie wszyscy i tak jedzą o wiele za dużo białka, a osoby uprawiające intensywnie sport potrzebują go tylko niewiele więcej niż ci, którzy mało się ruszają.

Dodaj komentarz

Wpisz brakującą liczbę *