odchudzanie bez liczenia kalorii

Odchudzanie bez liczenia kalorii – szybko, zdrowo i na zawsze

Zbliżają się święta, słodko-gorzki czas tycia, po którym przyjdzie nadzieja wraz z corocznym postanowieniem przejścia na dietę po nowym roku, którą jak zawsze zakończy spektakularne jojo. Zachodni sposób odżywiania, to i zachodni sposób odchudzania – 1200 kcal na produktach odzwierzęcych plus siłownia. Wszyscy liczą, chodzą głodni i sfrustrowani, a nikt nie chudnie na dłużej niż kilka miesięcy. Nie szkodzi. Proces można przecież powtarzać. By na koniec i tak spocząć w trumnie XXL.

Zachodnie metody nie działają!!! Działa za to dieta mieszkańców wiejskich rejonów Chin, Japonii czy Tajlandii, gdzie nikt nie liczy kalorii, a wszyscy są szczupli i nie chorują. W ten sposób leczą i odchudzają smukli lekarze, jak dr John McDougall, dr Neal Barnard, dr Michael Greger, dr Caldwell Esselstyn czy dr Michael Klaper. Cały sekret to naturalna dla człowieka pełnowartościowa dieta roślinna o idealnych proporcjach makroskładników, czyli 80/10/10, co oznacza, że 80% kalorii pochodzi z węglowodanów, 10% kalorii pochodzi z białek i tylko 10% kalorii pochodzi z tłuszczów. Poza tym produkty roślinne zawierają dużo wody i błonnika, który nie jest trawiony, a daje poczucie sytości. Jest to więc niskotłuszczowy sposób odżywiania, który odchudza najskuteczniej, a nie wymaga liczenia kalorii, przestrzegania ilości i pór posiłków, czy dodatkowych ćwiczeń fizycznych. Ta dieta działa na wszystkich bez wyjątku, niektórzy chudną bardzo szybko. Ma ona jeszcze dwie ogromne zalety – leczy i spowalnia starzenie! Możecie zgubić kilogramy, odżywić swoją skórę, dzięki czemu nabierze blasku, a przy okazji wyleczyć trądzik, cukrzycę, choroby serca, alergie i inne schorzenia.

Niestety, rzadko który dietetyk czy lekarz Wam to powie. Większość z nich ma przecież nadwagę! Więc jak mają Wam pomóc, skoro sami sobie nie potrafią? Kto nie umie zadbać o siebie, nie zadba o innych.

Na świecie żyje już ponad miliard osób z nadwagą lub otyłych, a według niektórych źródeł plaga ta obejmuje nawet ponad 2 miliardy ludzi! A liczba ta rośnie w galopującym tempie. Jeśli Amerykanie nie porzucą swoich upodobań do plastikowego jedzenia, do 2030 roku 86% mieszkańców USA będzie miała nadwagę lub będzie klinicznie otyła (51%). Polacy jak zawsze nie chcą być gorsi, więc mocno gonią te statystyki. Główną przyczyną globalnego roztycia jest totalnie błędne społeczne przeświadczenie, że przybieramy na masie nie z powodu całkowicie nienaturalnego dla Homo sapiens jedzenia, ale z powodu zbyt małej aktywności fizycznej. Część osób z kolei należy do obozu zwolenników wygodnego zwalenia winy na geny. Są też i tacy, którzy uważają, że wcale nie są za grubi, tylko za niscy. I trudno się dziwić ogólnemu mętlikowi w głowach, skoro za 70–90% badań naukowych dotyczących żywności płaci przemysł spożywczy. Bo kasa naprawdę jest najważniejsza.

Współczesne „pokarmy” (że posłużę się eufemizmem) to bardzo bogate kalorycznie, a jednocześnie ubogie odżywczo produkty pełne tłuszczu, cukru i soli, które działają jak narkotyki. Ponieważ są tak bardzo skoncentrowane, zapewniają znaczny wzrost ilości produkowanej w mózgu dopaminy – hormonu szczęścia – w porównaniu z pełnowartościową dietą roślinną. Dlatego marchewka nigdy nie wygra ze sztucznie podkręconym nuggetsem. Problem w tym, że jesteśmy ewolucyjnie przystosowani do jedzenia roślin, ale uzależnieni od mięsa, ryb, nabiału, jaj, olejów, cukru i innych produktów wysokoprzetworzonych, które nas tuczą i trują. Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że spożycie mięsa, nabiału i olejów podwoiło się od 1965 roku. I będzie rosnąć. A w związku z tym waga naszego społeczeństwa na pewno nie będzie spadać.

 

Skuteczne odchudzanie bez liczenia kalorii

Odpowiedzią jest odwyk od produktów odzwierzęcych i przetworzonych, w tym olejów roślinnych i powrót do diety, do której jesteśmy genetycznie przystosowani, czyli pełnowartościowej (niskoprzetworzonej) diety roślinnej. Odżywiając się w ten sposób możemy jeść tyle ile potrzebujemy bez liczenia kalorii, a i tak będziemy chudnąć bez wysiłku, w zdrowy i naturalny sposób, aż osiągniemy prawidłową dla nas wagę.

Zwierzęta dziko żyjące nigdy nie są otyłe, nawet jeśli pożywienia w ich środowisku jest pod dostatkiem. Wszystkie osobniki jednego gatunku, tej samej płci i wieku wyglądają praktycznie tak samo. Wyobraźmy sobie zasapaną żyrafę z wielkim brzuchem i nadciśnieniem ledwo sunącą po sawannie, albo otyłego szympansa z rozrusznikiem, pod którym z trzaskiem łamią się gałęzie. Wszystkie słonie, hieny, leniwce, wróble czy żaby mają bardzo podobną budowę ciała do swoich współtowarzyszy. Jest tak, ponieważ wszystkie zwierzęta żyjące na wolności spożywają pokarmy, do których zostały stworzone, niezależnie od tego czy są roślino– czy mięsożerne.

Przedstawiciele tylko 3 gatunków na świecie są coraz bardziej otyli. Są to ludzie ze swoimi psami i kotami. Nie uważacie, że to mocno podejrzane? Osoby tej samej płci i wzrostu mogą ważyć równie dobrze 50, 100 i 150 kilogramów. Tak duże różnice nie występują nigdzie więcej w przyrodzie. Niestety w zachodnim świecie nikogo już to nie dziwi. A otyłość to nie tylko kwestia wizualna, ale przede wszystkim poważna choroba, która prowadzi do cukrzycy, zawałów, udarów i innych ciężkich problemów. Teledysk poniżej pokazuje do czego doprowadziła nas (r)ewolucja kulinarna:

 

Odchudzanie bez liczenia kalorii z turbodoładowaniem – co konkretnie wrzucić na talerz

Należy stosować menu, które opisałam we wpisie o tym co jeść codziennie i dlaczego. Ale, żeby jeszcze przyspieszyć spadek masy ciała, najlepiej na czas odchudzania wyłączyć z diety kilka produktów. Zasady są banalnie proste:

  • co jeść codziennie: niezmielone, pełne ziarno (zboża i kasze) i ziemniaki, warzywa, owoce, strączki, grzyby;
  • ograniczyć lub wyeliminować na czas odchudzania: orzechy i nasiona (wystarczy 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego dziennie), soja (ma 22% tłuszczu), kakao (najlepiej zamienić na karob), kokos (wiórki kokosowe mają 67% tłuszczu!), awokado, oliwki, suszone owoce, makarony razowe, chleby razowy, cukier, sól (zalecane tylko bardzo małe ilości);
  • zrezygnować najlepiej całkowicie i na zawsze: mięso, ryby, nabiał, jaja, produkty wysokoprzetworzone, w tym oleje roślinne (1 łyżka ma 120 kcal!). O olejach więcej tutaj: toksyczne oleje roślinne.

Jedzcie tylko wtedy kiedy jesteście głodni i tyle, żeby się najeść, a nie – za przeproszeniem – obeżreć jak pewien różowy ssak 😉 . Chociaż osoby, które objadają się będąc na niskotłuszczowej diecie roślinnej, również chudną, tylko wolniej. Unikajcie późnych posiłków, źle się śpi z pełnym żołądkiem. Jeśli już koniecznie musicie zjeść coś przed snem, niech to będzie coś lekkiego, np. owoc. Nie bądźcie głodni!, bo wtedy będziecie podejmować złe decyzje kulinarne, zwłaszcza na zakupach. Zwalczajcie pokusy – nie trzymajcie niezdrowego jedzenia w domu, pracy czy w samochodzie. Zaopatrzcie Wasze lodówki i szafki w duże ilości zdrowych produktów, tak byście zawsze mieli coś dobrego pod ręką.

Na początku warto odstawić lub wyeliminować produkty, które wymieniłam powyżej, ale po schudnięciu można do nich wrócić. Później, żeby utrzymać wagę, trzeba uważać na orzechy i nasiona, kokosa, soję i awokado. Każdy ma inny metabolizm, niektórzy mogą jeść sporo produktów wysokotłuszczowych, a inni muszą ograniczać. Obserwujcie swoje ciało. 😉

Pisząc o produktach wysokoprzetworzonych mam również na myśli wyroby wegańskie, jak sery, pasztety, pasty, parówki, kiełbaski, burgery, deserki i inne dania gotowe. Olej jest w nich często nawet na drugim miejscu w składzie!, poza tym są przesolone i zawierają sporo sztucznych dodatków. Jeśli zaś chodzi o sklepowe słodycze – wegańskie i niewegańskie, to większość z nich w 1/5 do 1/3 składa się z tłuszczu, który idzie w biodra jak strzała.

I nie ma takiej opcji, żeby to nie zadziałało na każdego, kto będzie stosował się do wszystkich wskazówek. A im większa zmiana w diecie tym szybsza utrata kilogramów. Im mniej oszukujecie, tym bardziej chudniecie. Bo nie ważne ile jemy, ale co jemy.

Zanim przejdziecie na ten najzdrowszy dla ludzi sposób odżywiania, zważcie się i zapiszcie wynik, to będzie najlepszy dowód, jak skuteczna jest ta dieta. I jeszcze przeczytajcie to:

odchudzanie bez liczenia kalorii
Odchudzanie bez liczenia kalorii

Odchudzanie bez liczenia kalorii – dlaczego dieta 80/10/10 działa?

  • Odchudzanie bez liczenia kalorii – węglowodany

Wysokowęglowodanowa dieta roślinna oznacza jednocześnie dietę niskotłuszczową i na tym polega cały trik. Nieprawdą jest, że duże ilości spożytych węglowodanów złożonych odkładane są w naszym ciele w postaci tłuszczu. Gdyby tak było, już wieki temu wybuchłaby epidemia otyłości w Azji, gdzie ludzie żywią się głównie ryżem, w dodatku białym. Nadwyżki węglowodanów w diecie magazynowane są w mięśniach i wątrobie w formie glikogenu, a reszta spalana jest w postaci ciepła. Poza tym, na diecie wysokowęglowodanowej metabolizm przyspiesza, mamy więcej energii i większą ochotę by się ruszać.

Cukry przekształcane są w tłuszcz w procesie nazywanym de novo lipogenesis. Np. u krów i świń przemiana ta przebiega bardzo wydajnie, dlatego zwierzęta te mogą zgromadzić duże ilości tkanki tłuszczowej jedząc tylko trawy i ziarna. Jednak organizm ludzki przekształca w tłuszcz jedynie małą ilość węglowodanów.

Glukoza (cukier prosty) jest głównym paliwem dla naszego ciała i mózgu, jest niezbędna dla dobrego samopoczucia, bez niej jesteśmy ospali i wtedy bez co najmniej kilku kaw dziennie ani rusz. Niestety węglowodanów w ogóle nie ma w mięsie, rybach i olejach, a w jajach i nabiale jest zdecydowanie zbyt mało. Ostatnio modne diety niskowęglowodanowe i wysokobiałkowe, jak np. dieta Atkinsa, często kończą się kwasicą ketonową, która jest stanem chorobowym! Tutaj więcej o zabójczych dietach wysokobiałkowych.

  • Odchudzanie bez liczenia kalorii – tłuszcze

Nie dajcie sobie wmówić, że potrzebujecie dodatkowego tłuszczu w postaci olejów żeby schudnąć! Trudno o większy brak logiki!!! Tłuszcz znajduje się we wszystkich naturalnych produktach spożywczych, a dla zdrowia potrzebujemy jedynie niewielkiej jego ilości. Poza tym jego 1 gram dostarcza aż 9 kcal, podczas gdy 1 gram węglowodanów daje tylko 4 kcal. Jeśli jemy za dużo tłuszczu, zwłaszcza w mięsie, nabiale, olejach, orzechach i innych wysokokalorycznych produktach, zostaje zmagazynowany w naszej tkance tłuszczowej do kilku godzin po posiłku, praktycznie w takiej formie, w jakiej go spożywamy. Analiza tkanki tłuszczowej wskazuje bezpośrednio, jakie tłuszcze konsumujemy. Osoby spożywające dużo tłuszczów trans magazynują je w swojej tkance tłuszczowej. Z kolei ludzie, którzy jedzą ryby morskie gromadzą w biodrach i na brzuchu tłuszcze omega-3 itd. Pełnowartościowa dieta roślinna w naturalny sposób zapewnia optymalną ilość tłuszczu w menu, tj. 7–13% wszystkich kalorii. Dr McDougall tak często to powtarza, że w końcu zaproponował, żeby w przyszłości wykuć taki napis na jego nagrobku:

„Tłuszcz, który jesz, to tłuszcz, który nosisz”

Na koniec wypowie się fachowiec od odchudzania – dr Doug Lisle, który jest bardzo szczupły, więc jak widać, zna się na rzeczy:

 

Źródła:

„ Zdrowie bez recepty ”, dr John A. McDougall

„ Nowoczesne zasady odżywiania ”, dr T. Colin Campbell, Thomas M. Campbell II

„ Jak nie umrzeć przedwcześnie ”, dr Michael H. Greger, Gene Stone

„ Wygraj z rakiem ”, dr Neal D. Barnard, Jennifer K. Reilly

„ Dieta roślinna na co dzień ”, Julieanna Hever

„ Forks Over Knives ”, 2011 – film dokumentalny

„How to Lose Weight Without Losing Your Mind” – dr Doug Lisle

„Dr. McDougall talks about SUGAR, Webinar 08/18/16”

„Vitamin D Supplements are Harmful, Industry and the US Dietary Guidelines” – dr John A. McDougall

 

9 myśli na temat “Odchudzanie bez liczenia kalorii – szybko, zdrowo i na zawsze

  1. Ciągle mam problemy z kilogramami. 2 lata temu schudłam na diecie 1200 cal (przysłowiowy liść sałaty, ciągłe liczenie kalorii i dyskomfort głodnego człowieka); niestety jak większość dopadł mnie efekt „jojo”, ale się nie poddałam i zaczęłam szukać innego sposobu, tym razem na trwała utratę wagi. Przypadkowo znalazłam tę stronę, od 1,5 miesiąca jestem na polecanej prze Ciebie diecie; chudnę, nie jestem głodna, i jeszcze jedno skończyły się problemy z zaparciem. Jestem zadowolona z efektów, polecam. Mirka

  2. Ja schudłem 20 kilo na „surówce” po przeczytaniu „The 80/10/10 Diet” Grahama. Ale niedawno wróciłem do gotowania. Fajny blog!

    1. Dzięki! Wiem, że na surowej diecie ludzie chudną bardzo szybko, ale na gotowanej też, może tylko trochę wolniej. Jak dla mnie surowizna oznacza zbyt dużo wyrzeczeń jednak 🙂 Ale najważniejsze, żeby jeść rośliny w zdrowej postaci (np. niesmażone na tłuszczu), wtedy te idealne proporcje 80/10/10 są zachowane.

  3. I odchudzanie może być przyjemne, dodałabym jeszcze, że według najnowszych wytycznych 30 min. ruchu 7 razy w tyg. jest podstawą zdrowego trybu życia.

  4. Każdy reaguje inaczej 😀 Ja sama ważyłam kiedyś 15 kg więcej, dlatego mi otyłych osób raczej szkoda…

  5. Witam.
    Bardzo ciekawy artykuł. Absolutnie nie podważam tego co jest w nim opisane bo brak mi kompetencji. Mam jednak pytanie z życia. Znam kilka osób, które schudły na diecie skladajacej się z tłustych mięs, ryb i orzechów, wykluczając węglowodany proste (jadły dodatkowo warzywa- one chyba też mają węglowodany?). Wyniki badań kwri też im się poprawiały. Jesli zatem węglowodany nie tucza a tłuszcze tak, jak to możliwe, że chudły? Myślę, że bardziej chodzi o to aby nie łączyć tłuszczy z węglowodanami? Inna kwestia to to, że ryby i mięsa mają różne okropne dodatki…

    1. Hej 🙂
      Wygląda na to, że osoby, o których piszesz, były na dietach wysokobiałkowych i wysokotłuszczowych, które są dla nas zabójcze, bo w dłuższej perspektywie wyniszczają organizm, m.in. nerki. O modnych ostatnio dietach wysokobiałkowych oraz o tym, dlaczego można na nich schudnąć, napisałam osobno tutaj: http://wegepedia.pl/wordpress/zabojcze-diety-wysokobialkowe/
      A jeśli ludzie tracą na wadze, nieważne czy w zdrowy czy niezdrowy sposób, automatycznie spada ich poziom cholesterolu i poprawiają się niektóre inne parametry krwi. Poza tym, po powrocie do starych nawyków żywieniowych następuje błyskawiczny efekt jojo. A co do węglowodanów, to powinniśmy jeść je w formie złożonej, a wykluczyć węglowodany proste jak biała mąka czy cukier.

Dodaj komentarz

Wpisz brakującą liczbę *