Wegańskie leczo fit z cukinią, pieczarkami i ciecierzycą

Wegańskie LECZO fit z cukinią, pieczarkami i ciecierzycą

Smakowite, proste i bardzo dietetyczne leczo: nie dość, że bez mięsa, to jeszcze bez dodatku tłuszczu! Żeby jednak danie było konkretne, dorzuciłam ciecierzycę oraz pieczarki, a „mięsnego” kopa daje jedna z moich ukochanych przypraw (jak ja kiedyś mogłam bez niej żyć!?) – wędzona papryka. Mimo że danie jest roślinne, na bank posmakuje zwolennikom dań z wkładką. Wszystkożercy często mają sporo do zrzucenia, więc tym bardziej mogliby zaprzyjaźnić się z tym leczo lub innymi wegańskimi daniami po liposukcji, których na moim blogu ciągle przybywa. Przy okazji polecam też mój wpis o najlepszym (najsensowniejszym) sposobie na odchudzanie.

Wegańskie leczo fit z cukinią – SKŁADNIKI

  • 1 duża cebula czerwona
  • ok. 200 g pieczarek
  • 5 dużych papryk: czerwonych, pomarańczowych, żółtych
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki ciemnego sosu sojowego
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
  • 1 łyżeczka papryki wędzonej
  • pieprz / chili, sól
  • 1/2–2/3 kubka passaty (przecieru pomidorowego)*
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 mała cukinia
  • ¾–1 kubek ugotowanej ciecierzycy

* W sezonie zamiast całości lub części passaty można dodać świeże pomidory.

Wegańskie leczo fit z cukinią – WYKONANIE

  1. Patelnię z nieprzywierającą powłoką rozgrzewamy, zagotowujemy kilka łyżek wody i wrzucamy cebulę pokrojoną w piórka oraz pieczarki pokrojone w plasterki. Smażymy, aż zmiękną. W razie potrzeby dolewamy wody. 
  2. Wrzucamy paprykę pokrojoną w dużą kostkę, przykrywamy i dusimy, aż warzywa nieco zmiękną.
  3. Dodajemy zmiażdżony czosnek, sos sojowy, paprykę słodką oraz wędzoną, chili / pieprz oraz ewentualnie sól. Następnie wlewamy passatę i zagotowujemy.
  4. Warzywa posypujemy mąką ziemniaczaną, mieszamy dokładnie, wrzucamy pokrojoną w półplasterki cukinię i dusimy jeszcze przez 10–15 minut.
  5. Pod koniec gotowania dodajemy ciecierzycę.

Smacznego!

2 myśli na temat “Wegańskie LECZO fit z cukinią, pieczarkami i ciecierzycą

  1. Hej,
    dopiero trafiłam na Twojego bloga i jestem zafascynowana. Jakoś od roku próbuję wcielić w życie zdrową dietę, ale radzę sobie jedynie połowicznie – mam problemy z organizacją lodówki, a latanie do sklepu codziennie mnie dobija, aż wreszcie idę na łatwiznę, czyli stare, beznadziejne, antyzdrowe rozwiązania. Ale spoko, ogarnę to wreszcie i jestem przekonana, że Twój blog mi w tym pomoże. Mam jedno pytanie i będę wdzięczna za pomoc. Jakie patelnie polecasz?
    Pozdrawiam serdecznie.
    I dziękuję 🙂

    1. Poradzisz sobie, mnie zdrowe odżywianie tak bardzo weszło w krew, że już nie umiem inaczej. 😉 Nauka gotowania w nowy sposób i z nowych składników to bardzo fajne i kreatywne zajęcie!

      Teraz mam patelnie z nieprzywierającą powłoką z TK Maxx (nie ma już ich w sprzedaży), ale nie wiem czym są pokryte, chociaż na pewno nie teflonem, który odradzam. Są świetne, nic do nich nie przywiera. Chociaż planuję jeszcze kupić patelnię tytanową, bo one są ponoć bezpieczne dla zdrowia, nieprzywierające i bardzo trwałe. Kiedyś miałam też porcelanową, ale na niej wszystko się przypalało. Także póki co stawiam na tytan.
      Pozdrawiam! 🙂

Dodaj komentarz